Co się działo w Interze w 2012 roku - podsumowanie
Dodane przez bydomino dnia Grudzień 29 2012 00:05:05

http://img26.imageshack.us/img26/1621/skadkt.jpg

Przed nami rok 2013, a więc pora na podsumowanie całego roku 2012 w wykonaniu Inter Mediolan. Były triumfy nad znanymi markami, były też gorzkie porażki ze słabszymi zespołami. Emocje też były, a kibice z pewnością mogli zaobserwować piękno futbolu, jednakże ogólna postawa zespołu z czarno-niebieskiej części Mediolanu nie zachwycał w rundzie rewanżowej sezonu 2011/2012, ale także pierwsze kolejki były bardzo kiepskie w wykonaniu mediolańskiego giganta.

Rozgrywki w ubiegłym sezonie, z pewnością nie zostaną dobrze zapamiętane przez sympatyków mediolańskiej drużyny. Jednakże udało się zwyciężyć w styczniowe derby Mediolanu przeciwko AC Milanowi (4:2). Claudio Ranieri jeszcze wtedy pierwszy trener Inter udowodnił, iż jest dość dobrym szkoleniowcem, w końcu nie każdy potrafi zapewnić aż siedem wygranych z rzędu zespołowi. Ale te zwycięstwa wcale nie zagwarantowały Nerazzurrim udziału w Lidze Mistrzów. Przeciwnie doprowadziły do tego, że mentalność piłkarzy Interu się nieco odmieniła i uświadomili oni sobie, iż są na wyższym poziomie niż inne zespoły i bez szwanków będą zdobywać punkty na podwórku ligowym. Jednak takie myślenie prędzej zgubi niż zaprowadzi, w tym przypadku do zwycięstwa. Dlatego też Czarno-Niebiescy zaczęli przegrywać mecze, a co za tym szło tracili cenne ligowe oczka, których później jak się okazało zabrakło do zagwarantowania sobie udziału w najlepszych klubowych rozgrywkach europejskich. Na szczęście zbieg okoliczności, jakim było spotkanie się Napoli oraz Juventusu w finale Pucharu Włoch, doprowadził do tego iż 6 lokata na koniec sezonu we Włoszech pozwala na grę w eliminacjach Ligi Europejskiej. A właśnie na szóstej pozycji Nerazzurri zakończyli ligowe boje w sezonie 2011/2012. Ale nie grali oni przecież tylko w Serie A, bowiem występowali oni także w Lidze Mistrzów, do której nie zapewnili sobie awansu na przyszły sezon. W europejskich rozgrywkach nie zaprezentowali się oni fenomenalnie, ale jednak zdołali przejść fazę grupową, a w 1/8 finału zostali ograni przez Olimpique Marsylię, która w lidze francuskiej grała bardzo przeciętnie, jednakże wystarczyło to na pokonanie widocznie jeszcze słabszego Interu. Strama doprowadził do tego, iż Czarno-Niebiescy ustanowili rekord w Serie A tego sezonu, jakim było jedenaście wygranych wyjazdowych spotkań z rzędu.

Kolejny sezon rozpoczął się sporą rewolucją w kadrze Nerrazzurrich, ale o tym napiszę na samym końcu. Pierwszym ruchem Massimo Morattiego było zwolnienie Claudio Ranieriego, którego zastępcą został Andrea Stramaccioni, jednak przez fachowców nowy szkoleniowiec Interu został rzucony na zbyt głęboką wodę, ale widocznie znawcy także się mogą mylić, ponieważ zaledwie 36-letni Włoch poradził sobie dość dobrze o ile nie bardzo dobrze w roli trenera pierwszego zespołu. W Serie A Czarno-Niebiescy radzili sobie powyżej przeciętnej, a taktyka nowego menadżera okazała się przydatna. Szkoleniowiec ten wraz z Primaverą Interu wygrał NextGen Series (młodzieżową Ligę Mistrzów). Nerazzurrich grali dobrze a uwieńczeniem tego były zwycięstwa z takimi klubami jak Fiorentina, Milan, Juventus czy Napoli. W Lidze Europejskiej Inter grał dość dobrze, a niejednokrotnie młodzi zawodnicy mieli okazje zagrać przeciwko takim klubom jak Rubin Kazań czy Partizan Belgrad. Fazę grupową Nerazzurri zakończyli na drugiej pozycji, ustępując klubowi z Rosjii, a w 1/16 Inter zmierzy się z rumuńskim Clujem.

To teraz pora na najważniejszy temat, a więc chodzi o rzekomą "rewolucję". Szeregi Interu opuścili piłkarze z niemałymi umiejętnościami, a byli to tacy zawodnicy jak Douglas Maicon, Julio Cesar, Giampaolo Pazzini, Luc Castaignos, Diego Forlan oraz Da Silva Lucio. A na zasłużoną emeryturę udał się Paolo Orlandoni wraz z Ivanem Cordobą. Zaś Massimo Moratti i Marco Brancą postarali się wzmocnić swój klub sprowadzając takich graczy jak Alvaro Pereira, Walter Gargano (wypożyczenie), Antonio Cassano, Gaby Mudingayi, Fredy Guarin, Rodrigo Palacio czy Samir Handanovic. Przypomnieć także trzeba o tym, iż rozpoczyna się "opera mydlana" z udziałem Wesleya Sneijdera w roli głownej, który ma opuścić Mediolan już w styczniu, jednakże wydaje się to nie do końca prawdopodobne.

Oprócz tego wszystkiego co się wydarzyło na boiskach, po za nimi krakowska firma "Oknoplast" stała się top sponsorem Interu Mediolan. A Massimo Moratti zakontraktował nowych inwestorów z Chin, którzy mają się przyczynić do budowy nowego stadionu Interu.

Podsumowując drużyna o Czarno-Niebieskich barwach dąży do realizacji projektu jakim jest odmładzanie zespołu. Biorąc przykład z najlepszych marek piłkarskich w Europie to jest recepta na przyszłość, która można sobie zapewnić już wcześniej, a nie będzie trzeba się później strzec przez tak zwanymi "suchymi latami". Inter to aktualnie ekipa, która liczy się w walce o mistrzostwo Włoch.. Miejmy nadzieję, że uda im się pokrzyżować plany prowadzącego w stawce Juventusu.