Mediolański gigant żegna się z europejskimi pucharami
Dodane przez bydomino dnia Marzec 16 2013 18:05:05

http://img826.imageshack.us/img826/5041/europel.jpg

Fazę pucharową Ligi Europy, piłkarze z Mediolanu rozpoczęli bardzo dobrze, z resztą zakończyli również na wysokim poziomie. Co prawda bez Diego Milito oraz Waltera Samuela, Czarno-Niebiescy rozprawili się najpierw z Rumuńskim zespołem. Następnie przyszedł czas na potyczkę z Tottenhamem...

To teraz na świeżo, spokojnie i przy okazji po kolei. Pierwsze spotkanie w ramach 1/16 finału Ligi Europejskiej zakończyło się zwycięstwem Interu na Giuseppe Meazza nad rumuńskim CFR Cluj (2:0). Rewanżowy mecz również bez problemów został wygrany przez Nerazzurrich tym razem (3:0).

W 1/8 na mediolańczyków czekał już dużo trudniejszy rywal jakim był angielski Tottenham Hotspur. Rozpędzeni podopieczni Andrea Villasa-Boasa z Gearthem Balem na czele nie dali żadnych szans Interowi w Londynie. Mecz zakończył się wynikiem (3:0) na korzyść ekipy z White Hart Lane. Ale tydzień później, wszystko diametralnie się odwróciło, a mecz był zjawiskiem nadzwyczajnym. Rzesze kibiców nie dawały szans Interowi na odrobienie strat z pierwszego spotkania, jednak w piłce nożnej zdarzyć może się wszystko, w tym przypadkiem z wyjątkiem awansu.

Po pierwszej połowie zawodnicy zeszli do swoich szatni, a nad murawą widniał wynik 1:0 dla Czarno-Niebieskich. W drugiej odsłonie meczu gospodarze dorzucili jeszcze dwa trafienia, przy czym odrobili całą zaliczkę Tottenhamu ze spotkania rozegranego w Anglii. Warto dodać, iż Cambiasso w 90 minucie mógł zakończyć mecz trafiając. Jednak jak można było przeczytać w jednej z włoskich gazet, do awansu zabrakło 20 cm. W dogrywce jako pierwsi bramkę zanotowali londyńczycy, ale Inter nie był dłużny i strzelił gola na 4:1. W ostatnich minutach dodatkowego czasu, Nerazzurri nacierali na bramkę Tottenhamu lecz nie udało się trafić kolejnej bramki. Dzięki bramce na wyjeździe w ćwierć finale zobaczymy popularne Koguty, a nie piłkarzy grających w czarno-niebieskim trykocie.

Co prawda, bardzo dobra gra Interu nie przyniosła upragnionego awansu, ale powinna ucieszyć sympatyków mediolańskiego zespołu i sprzyjać optymizmem przed kolejnymi meczami Czarno-Niebieskich. Ciekawostką jest to, iż jedyną drużyną z Włoch w Lidze Europy pozostaje rzymskie Lazio, które zmierzy się z Fenerbahce Stambuł. Zaś na Spurs czeka FC Basel.