Ricardo Alvarez - niedoszlifowany diament
Dodane przez bydomino dnia Marzec 23 2013 18:51:26

alvarezw.jpg

"Ricky" Alvarez, a dla ścisłości Ricardo Gabriel Alvarez urodził się 12 kwietnia 1988 roku w Buenos Aires. Swoją przygodę z piłką rozpoczął w juniorskich zespołach takich drużyn jak Caballito Juniors, Club Parque oraz Boca Juniors, w którego barwach grał rok (2005-2006 r.). Następnie już w ostatniej fazie kariery juniora zasilił Vélez Sársfield, w którym występował dwa lata jako junior (2006-2008 r.).

Później nadal przebywał na Estadio José Amalfitani, w Buenos Aires, ale już nie jako młodzieżowiec, a jako profesjonalny zawodnik. W barwach argentyńskiego zespołu swoją pierwszą bramkę trafił w meczu z River Plate w 2010 roku. Coraz lepsze występy w krajowym klubie zaowocowały zainteresowanie się nim przez europejskie zespoły. A sezon 2010/2011 był ostatnim dla Alvareza grającego w rodzinnej Argentynie.

Latem 2011 roku przeniósł się do Interu Mediolan. Za około 6 milionów euro, przy czym podpisał 5-letni kontakt. W czarno-niebieskim trykocie zadebiutował w przegranym z AC Milanem meczu o Superpuchar Włoch. Swoją pierwszą bramkę dla Interu zdobył w spotkaniu w ramach Champions League z Trabzonsporem 22 listopada 2011 roku. Przybywając na Giuseppe Meazza, uważany był za talent, jednak kibice szybko ochłonęli i nie uważają Rickiego za talent na miarę ekipy Nerazzurrich. Prawie 25-letni ofensywny pomocnik - potrafi rozegrać bardzo dobry mecz, jaki i też totalną "kaszanę". Choć ostatnie występy Alvareza wydają się dość dobre, to nie można już wnioskować, że przebudził się on już z długiego snu, z którym miał spore problemy. Jego atutem jest lewa noga, którą potrafi ładnie strzelić oraz dokładnie podać. Po za tym jego drybling stoi na wysokim poziomie, jedynymi minusami Argentyńczyka są warunki fizyczne, które jednak nie są aż tak bardzo ważne oraz szybkość, której mu brakuje. W tym sezonie w czarno-niebieskiej koszulce grał łącznie we wszystkich rozgrywkach 20-krotnie przy czym trafił 3 bramki. Po odejściu Wesleya Sneijdera oraz Philippe Coutinho robi się miejsce w składzie Interu dla Alvareza. Ale ono nie czeka na niego - on musi je wywalczyć i spróbować udowodnić, iż jest graczem na miarę mediolańskiej drużyny. Przed Ricardo jeszcze dużo spotkań i miejmy nadzieję sporo bramek z jego strony.