Inter i jego siła ataku
Dodane przez bydomino dnia Marzec 30 2013 21:22:29

http://img585.imageshack.us/img585/2701/trojzab.jpg

W szeregach Interu Mediolan grało już bardzo dużo napastników z barwną karierą i wysokimi umiejętnościami. Pierwszym najlepszym strzelcem w czarno-niebieskiej koszulce był Giuseppe Meazza, tak to jego imieniem i nazwiskiem nazywamy stadion Interu i Milanu. Owy zawodnik ustanowił rekord bramek w trykocie mediolańskiej drużyny, a wynosi on 249 bramek w 365 spotkaniach. Do dziś gwiazda lat 30. - Nerazzurrich uważana jest za jednego z najlepszych w historii włoskiej piłki - napastnika.

W ostatnich latach przez szatnię Interu przewędrowało przynajmniej kilku naprawdę dobrych napastników. Rozpoczynając od Christiana Vieriego, poprzez Alvaro Recobę, Ronaldo, Zlatana Ibrahimovica, Samuela Eto'o kończąc na Mario Balotellim. W tej chwili w koszulce o czarno-niebieskich kolorach biegają tacy atakujący jak Diego Milito, który ma kontuzję i już praktycznie nie ma szansa na powrót do gry w tym sezonie. Rodrigo Palacio, Antonio Cassano oraz Tomasso Rocchi. Linia odpowiedzialna na zdobywanie bramek nie powala na kolana, jak choćby duet Milanu, El Shaarawy - Balotelli ale również nie spisuje się poniżej oczekiwań. Rzecz jasna, iż bez Diego atak Interu jak i cały Inter jest mniej groźny to jednak Palacio próbuje utrzymać na swoich ramionach pracę jaką jest strzelanie bramek. Może nie ma ich zbyt dużo, ale to nie wina napastnika a złej gry całej ekipy. Co do Cassano to potrafi rozegrać wyśmienity mecz podając kolegą bajeczne piłki, jak i obrazić się i robić za statystę, choć takie sytuacje nie miały miejsca zbyt często. FantAntonio asystuje i strzela - jest dość ważnym ogniwem zestawienia Stramaccioniego, dlatego też chyba bez sensu rozważana jest opcja sprzedania Włocha w letnim mercato. Odnośnie Tomasso Rocchiego to raczej nie ma o czym pisać, przyszedł tutaj na miejsce rezerwowego i okupuje je. Brak jakiejkolwiek bramki, mówi sam za siebie, ale cóż w końcu ma już ponad 35 lat i w Interze znalazł się tylko po to aby coś jeszcze zarobić.

Bardzo ciekawa jest kwestia wzmocnień ataku, które mają już w lipcu lub sierpniu zawitać do Mediolanu. Mowa tutaj oczywiście o rzekomym transferze Mauro Icardiego oraz mniej medialnej transakcji Edina Dzeko. Lista życzeń mediolańskiej drużyny jest dość uboga, no bo przecież nie można odesłać na drugi plan jakiejś plamy w za kontaktowaniu, któregoś z panów wymienionych powyżej. Icardi ponoć jest bardzo bliski przenosin do Interu, dlatego też wydaje się, że młody Argentyńczyk raczej będzie występował od lata w koszulce w czarno-niebieskie paski. Co do napastnika Manchesteru City, to transfer jest otwarty - choć poważnym zmartwieniem może być cena wywoławcza za piłkarza. Drugą przeciwnością tej transakcji jest to, iż jeśli Nerazzurri nie zajmą 3. miejsca gwarantującego kwalifikacje do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie to ten transfer stanie się praktycznie nie realny. Można wywnioskować, że bez dobrej gry nie będzie konkretnych wzmocnień, które jednak są dość ważne. Linia ataku Interu może wyglądać bardzo dobrze, ale zanim taką będzie Czarno-Niebiescy będą musieli powalczyć o najniższy stopień podium z niejedną drużyną w Serie A.