Jest coraz gorzej, a co ze Stramą
Dodane przez bydomino dnia Kwiecień 14 2013 18:18:45

http://imageshack.us/a/img849/1416/stramaccioni.jpg

To już nie przelewki. Nie można ukryć tego, że ten sezon dla Interu Mediolan się już kategorycznie zakończył. Słabe występy Nerazzurrich w ostatnich kolejkach to już tradycja, do której przyzwyczajają się kolei rywale Czarno-Niebieskich odbierając im dość łatwo punkty. Czyżby tzw. chude lata zawitały do szatni Mediolańczyków na dłużej? Wydaje się, że jedynym wyjściem z tejże sytuacji jest zwolnienie Andrei Stramaccioniego w jak najszybszym terminie. Ale Massimo Moratti podkreślał, iż nie ma zamiaru zmieniać szkoleniowca do końca sezonu.

Tylko po co trzymać kogoś, kto coraz bardziej wydaje się być z zawodu barmanem czy też tancerzem, a nie trenerem takiego klubu jak Inter. Patrząc obiektywnie nie jeden już prezydent x zespołu pozbył by się takiego taktyka jakim jest Włoch. Trochę statystyk - w ostatnich 5 spotkaniach w Serie A, podopieczni Stramaccioniego zdobyli zaledwie jeden komplet punktów.. Co jest czymś niedorzecznym. No bo przecież jak można oddawać trzy punkty na San Siro bez walki z Bologną oraz Atalantą, z którą mecz wydawał się wygrany już kilkadziesiąt minut przed końcowym gwizdkiem. Oprócz tego porażka z Juventusem, ją można usprawiedliwić. Wygrana z Sampdorią w Genui tutaj można zauważyć, że ktoś jedak jeszcze potrafi grać w czarno-niebieskim trykocie. I porażka w bardzo okrojonym składzie z Cagliari na Sardynii. Można by było określić formę Interu, żenującą, cienką jak barszcz i kompromitującą ale to w niczym nie pomoże. No bo przecież, żaden z piłkarzy mediolańskiej drużyny nie dobiera sobie do głowy tych porażek - w każdym wypadku wygląda to tak. Że gra to jest tylko praca i liczy się gotówka otrzymana za nią.. Pieniądze pieniędzmi, ale z siebie także trzeba coś dać bo przecież nic nie jest za darmo (przynajmniej tak nas uczono). Oczywiście obecna kadra jest uboga widoczny jest brak Cassano, Palacio, Milito. Ale przecież można skorzystać z potencjału Alvareza. Bezsensu prezentuje się statysta Rocchi, którego nie trzeba nawet wliczać do "11" Interu. Jeśli prawie 36-latek nie jest w dobrej dyspozycji to dlaczego nie można wpuścić jakiegoś młodzieniaszka z Primavery, który by przynajmniej pobiegał więcej niż ten pracujący "emeryt".

W dodatku Strama zamiast podtrzymać pozycję poszczególnych zawodników, to tasuje nimi jak kartami. Chodzi głównie o Guarina, Kovacica oraz Gargano. Co do obrony w raz z Silvestre nadaje się ona na Szwajcarski stół bo co mecz jest coraz bardziej dziurawiona. Tak jak jest napisane w nagłówku sezon dla Nerazzurrich się już skończył. Sukcesem w tej chwili może okazać się miejsce w kwalifikacjach do Ligi Europy, a nie jak wcześniej mówiono o Lidze Mistrzów, która nie jest w żadnym wypadku w zasięgu Interu - no chyba, że matematycznie. Jednak prawdę mówiąc lepszym pomysłem na przyszły sezon wydaje się, to aby nie zaklepywać sobie udziału w europejskich pucharach, ponieważ to potrafi wybić z rytmu. A jeśli w dodatku nie ma się zamiaru tam nic ugrać, to jest to wyłącznie osłabianie dyspozycji piłkarzy. Kończąc trzeba wziąć pod uwagę,  to iż jeśli Andrea nie ułoży sobie lepiej większości piłkarzy na boisko to już może się pakować - bo z jego obecną strategią to  można pograć w Serie C.