Nowi inwestorzy lekarstwem na wszystko
Dodane przez bydomino dnia Maj 08 2013 20:32:44

http://oi41.tinypic.com/25ugux1.jpg

Słabe wyniki Interu Mediolan w lidze, przy czym brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie - odbijają spore piętno na finansach włoskiego zespołu. Massimo Moratti od dłuższego czasu poszukuję inwestorów, którzy wspomogą pieniężnie jego "ukochane dziecko" takim określeniem prezydent określa swój klub. Rzekomo Włoch nie chce oddać drużyny w ręce jakiegoś innego przedsiębiorcy, jednakże woli aby ten wykupił mniejszą część udziałów pomiędzy 30-49%. Oczywiście znalezienie nowego prawie współwłaściciela klubu, nie jest łatwe i z pewnością nie będzie.

Tylko gdy brak sukcesów i gwarancji uczestniczenia w przyszło sezonowej Champions League, portfel sięga po woli samego dna. A przecież bez odpowiedniej gotówki nie da się zbudować znów zespołu na miarę tego, jakim był Inter kilka lat temu. Sytuacja powoli wymyka się spod kontroli, bowiem Moratti nie zamierza zbytnio inwestować w przyszłe transfery, które mogły by trochę rozkręcić i ożywić Mediolańczyków. Dlatego też wydaje się, że znalezienie jakiegoś godziwego przedsiębiorcy może okazać się nieuniknione. W grę jak na razie w małym stopniu wchodzi również sprzedaż większej ilości akcji, czyli przynajmniej 51% które upoważniają do własności klubu. Jednak istnieje też kilka ryzykownych kroków co do posunięcia w stronę sprzedaży większej połowy zespołu z Giuseppe Meazza. Ponadto w życie klubu może wejść FFP, które jednak nie przekonuje większości sympatyków drużyny z Mediolanu i może zostać przesunięte na drugi plan.

Ryzyko które może nastąpić po sprzedaży większej ilości akcji jakiemuś inwestorowi? Przykładem jest choćby Malaga, którą przejął Szejk narobił sporych długów i zniknął zostawiając klub nad przepaścią. Jednak hiszpańska drużyna nie ma takiej wysokiej reputacji jak Inter dlatego też stawia to Morattiego w lepszej pozycji. Ale jeśli przedsiębiorca miałby wyłożyć duże pieniądze na stół to czemu by nie zaryzykować i sprzedać większości akcji.. Po czym przecież mogła by się również znaleźć gotówka na transfery i budowę nowego stadionu. Co z pewnością przyczyniło by się do tego, aby Inter znów powrócił do czołówki może nie europejskiej ale na początek włoskiej. Co do inwestorów to mowa jest o jednym z Chin, który zamierzałby zakupić jakąś część klubu jak i również o przedsiębiorcy z Indonezji. Ten drugi ponoć chciałby wykupić 51% klubu i zostać nowym właścicielem. Jednakże Moratti chyba jednak wolałby zostać posiadaczem większej ilości udziałów. Ale oczywiście oficjalne decyzje w tej sprawie nie zapadły, a więc sprawa jest otwarta.

Ten sezon dla Mediolańczyków już się zakończył. Ale czas urlopów i przygotowań do nowego sezonu, może okazać się czasem, w którym spore się zmieni w drużynie. Jeśli wszystkie założenia i plany wypalą jest bardzo duże prawdopodobieństwo na to, iż od przyszłych rozgrywek Inter po prostu będzie dużo silniejszym i lepiej finansowanym klubem. Co za sobą może przynieść powolny ale bardzo ważny powrót na szczyt. O czym marzy każdy kibic czarno-niebieskich. No bo przecież tradycje również obowiązują.